Редакция SeaJobs.pro
8d ago
Cześć, marynarze. Temat, na którym potknęło się nie jedno, a kilkadziesiąt doskonałych specjalistów — alkohol na pokładzie. Jeszcze 20–30 lat temu piwo i wino sprzedawano w sklepie okrętowym (Bonded Store), a piątkowe grille były normą. Dziś 95% dużych międzynarodowych armatorów wprowadzło politykę Strictly Dry Ship.
Co to oznacza: przewiezienie jakiegokolwiek alkoholu na pokład jest zabronione. Jeśli znalezioną niedopitą butelkę w kabinie podczas przeszukania lub inspekcji PSC — natychmiast zwolnienie na własny koszt (Dismissal) bez bonusów i z negatywną opinią na czarnej liście. Kapitanowie regularnie przeprowadzają losowe testy na alkohol i narkotyki. Urządzenie pomiarowe może się aktywować, nawet jeśli piłeś piwo wczoraj na brzegu. Limity na morzu są ostrzejsze niż dla kierowców na lądzie — praktycznie zupełne zero.
Czy puszka piwa jest warta ryzyka utraty kontraktu i zawodu? Jak się odnosisz do prawa suchego statku — uzasadnione bezpieczeństwo czy przesada?
Log in to join the conversation.
Login