Back to News
Cieśnina Ormuz znowu zamknięta: rzeczywistość kontra roszczenia USA i cena kwestii libańskiej
Industry

Cieśnina Ormuz znowu zamknięta: rzeczywistość kontra roszczenia USA i cena kwestii libańskiej

22 czerwca 2026

Raz jeszcze jesteśmy świadkami niebezpiecznej eskalacji w jednej z najbardziej krytycznych arterii transportowych świata. Cieśnina Ormuz, która wydawała się bezpieczna jeszcze wczoraj, dzisiaj milczy. Iran najwyraźniej zrealizował swoją groźbę i ponownie zamknął przejście, wiążąc ten ruch z izraelskimi działaniami w Libanie. To nie tylko wiadomość gospodarcza; to gra geopolityczna o wysoką stawkę, a wstępne dane pokazują, że armatorzy na całym świecie potraktowali to poważnie.

Przeanalizowałem najnowsze raporty z systemów monitorowania morskiego. Analitycy z Windward zarejestrowali na przykład zaledwie 12 tranzytów przez cieśninę 21 czerwca. Zastanów się nad tą liczbą: to prawie połowa 21 statków, które przeszły dzień wcześniej, przed oficjalnym oświadczeniem Teheranu. Spośród tych 12, większość to irańskie tankowce lub statki objęte sankcjami, wiele operujących z wyłączonymi transpondami AIS. To nie wygląda jak międzynarodowa trasa handlowa. To wygląda jak strefa blokady.

Najbardziej zaskakującym elementem jest rozbieżność między rzeczywistością na wodzie a oficjalnym stanowiskiem USA. Wczoraj CENTCOM wydał aktualizację twierdząc, że ruch w cieśninie wzrósł, a 55 statków towarowych bezpiecznie tranzytowało. Nie wiem, jak liczyły, czy jakie tonnaże uwzględniały – może liczyły przybrzeżne dhowy, które nie mają wpływu na światowy rynek ropy. Ale dane satelitarne MarineTraffic pokazują coś przeciwnego: statki już w drodze wykonywały zwroty zaraz po rozeszciu się wieści. Obraz, który maluje CENTCOM, po prostu nie zgadza się z tym, co widzą cywilne systemy śledzenia ruchu.

Przejdźmy teraz do sedna sprawy. Teheran powiązał status cieśniny z sytuacją w Libanie. Projekt Memorandum Porozumienia (MOU) z Waszyngtonem zawiera klauzulę o „trwałym zakończeniu wojny na wszystkich frontach". Ponieważ Izrael nie jest stroną tego memorandum i nadal atakuje pozycje Hezbollahu w Libanie, Iran postrzega to jako naruszenie umowy. To mistrowski ruch geopolityczny. Teheran przesunął odpowiedzialność za działania Izraela na Waszyngton, zmuszając Biały Dom do wywierania presji na Jerozolimę.

Obserwujemy krytykę rządu Netanjahu przez Biały Dom. Nawet prezydent Trump się wypowiedział, potępiając czas trwania konfliktu i liczbę ofiar – rzadka dla niego krytyka. To dowodzi, że presja na Izrael naraasta, ponieważ Biały Dom obawia się całkowitego zamknięcia cieśniny i eskalacji na Bliskim Wschodzie.

Tymczasem w Szwajcarii negocjacje przebiegają z trudnościami. Nawet bez publicznych pokazów fotograficznych i konferencji prasowych atmosfera jest napięta. Groźby Trumpa, że „uderzy w Iran mocniej niż w zeszłym tygodniu" i ostre uwagi kierowane do irańskiej delegacji tylko pogorszają sytuację. Dyrektor Centrum Studiów Arabskich i Islamskich Republiki Islamskiej Iran stwierdził, że negocjacje zostaną wstrzymane, jeśli warunki pierwszego artykułu memorandum nie zostaną spełnione.

Pomimo plotek o załamaniu się negocjacji, rozmowy trwają, teraz z pakistańskimi i katarskimi mediatorami. Obserwujemy niebezpieczny impas. Iran zamknął cieśninę, armatorzy się do tego dostosowali, USA zaprzeczają oczywistości, a Izrael kontynuuje walkę. I dopóki Liban nie będzie spokojny, Hormuz pozostanie zakładnikiem w tej złożonej grze geopolitycznej, gdzie jeden błędny ruch może doprowadzić do katastrofy.

Komentarze

Bądź pierwszym komentatorem